PostHeaderIcon Jak używać mózgu do zmiany osobistej – relacja ze szkolenia

Bądź szczęśliwy bez względu na to, co się dzieje. A jeśli zdarzy Ci się coś bardzo miłego to poziom Twojego szczęścia wzrośnie. Doświadczysz wtedy, że poczucie szczęścia jest nieskończone” Richard Bandlera

Na jednym z oddziałów psychiatrycznych przebywał trudny pacjent. Uważał się za Jezusa Chrystusa. Rwał szpitalne prześcieradła i przebierał się na biało. Leczenie farmakologiczne zupełnie nie skutkowało. Lekarze byli bezradni. Tylko jeden człowiek chciał zmierzyć się z tym problemem.

Tylko jeden człowiek mógł mu pomóc.

W życiu często bywa tak, że aby coś naprawdę docenić trzeba się do tego zdystansować. Osobiście zetknęłam się z Neurolingwistycznym Programowaniem (NLP) pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Ukończyłam kurs Praktyka NLP oraz aplikację w terapii tą metodą i… zostawiłam to.

NLP postrzegałam wtedy jako suchą technologię zmian w umyśle, pozbawioną ujęcia człowieka jako całościowego systemu ciało-uczucia-umysł. Zaczęłam intensywnie poszukiwać innych metod rozwoju i odkryłam Kinezjologię Edukacyjną, która 14 lat facynuje mnie i inspiruje aż do dzisiaj.

grazynka bandler Jak używać mózgu do zmiany osobistej   relacja ze szkoleniaKiedy jednak dowiedziałam się, że do Polski przyjeżdża jeden z twórców NLP – Richard Bandlera – poczułam, że chcę go poznać. NLP z lat dziewięćdziesiątych to nie to samo NLP co dzisiaj. A uczyć się od mistrza to nie to samo, co czytać książki.

Będąc na warszawskim szkoleniu “Using Your Brain For a Change” czułam się wspaniale. Ogromny podziw wywołał u mnie sposób przeprowadzenia warsztatów. Po brzegi wypełnione były bardzo interesującymi i trafnie dobranymi historyjkami i metaforami.

Richard Bandlera od wielu lat pomaga ludziom, na których lekarze położyli kreskę. Jego pomoc, choć skuteczna, wywołuje wiele kontrowersji w środowisku psychiatrów i psychologów.

Gdy dowiedział się o rzekomym Jezusie Chrystusie, zaczął działać. Kupił pas stolarski oraz dwie belki i całą garść wielkich prawie czterocentymetrowych gwoździ. Zaopatrzył się także w pas narzędziowy i dwukilogramowy młot.

Z całym sprzętem udał się do sali pacjenta i na jego oczach zaczął zbijać dwie belki w kształt krzyża. Oznaczył kredą dłonie Jezusa, a gdy ten zdziwiony zapytał: “Co robisz?” – odpowiedział: “Jesteś Jezus Chrystus czy nie?”

Facet zdębiał i zapytał: “Po co chcesz wiedzieć?” Richard odrzekł: “A tak sobie!” Po czym wziął parę czterocentymetrowych gwoździ i położył na stoliku nocnym po dwóch stronach łóżka.

Bandlera jest niezwykłym człowiekiem. Z jednej strony pokazuje ludziom, że siedzą w starych schematach jak w więzieniu, którego nie widać i nie można poczuć. Z drugiej widzi w każdym ogromny potencjał, który jest jak ukryty diament. Wystarczy go wydobyć i oszlifować, aby zalśnił jasnym blaskiem.

To wspaniałe, móc uczyć się od kogoś, kto jest wolny od ograniczeń i pokazuje, że Ty też możesz żyć tak samo. Możesz być szczęśliwy, bo to jest kwestia wyboru.

Richard Bandlera pyta Cię nieustannie:

- Jaką osobą chcesz być?
- Jaki jesteś teraz?
- Jak myślisz, jaki jest najskuteczniejszy sposób myślenia o sobie teraz, w celu stania się bardziej takim, jakim pragniesz być?
- Jak myślisz, co powiedziałby o Tobie Twój najlepszy przyjaciel?

A więc teraz zacznij traktować siebie tak jak traktowałby Ciebie Twój najlepszy przyjaciel.

To takie proste, a takie mocne zarazem.

Gdy Jezus Chrystus coraz bardziej zastanawiał się nad tym, co się dzieje, Bandlera rzekł do niego: “Szykuj się! Jesteś Żydem, a jutro Wielki Piątek.” Wybuchnął gromkim śmiechem podnosząc w górę dwukilowy młot.

Wtedy stała się rzecz niezwykła.

Rzekomy Jezus zaczął krzyczeć i błagać: “Jestem schizofrenikiem! To tylko zaburzenie psychiczne” Bandlera na to: “Zawsze tak mówią! Szykuj się!”

Chory padł do drzwi, krzycząc: “Doktorze jestem zdrowy! Jestem zdrowy! Nazywam się John…”

Czego nauczyłam się od Richarda Bandlera?

Przede wszystkim ujęło mnie jego poczucia wolności i zabawy. Zawsze dążyłam do wolności, ale nie spotkałam jeszcze tak wolnego człowieka. Bandlera nie można umieścić w żadnej szufladce. Jest człowiekiem wolnym, a jednocześnie spójnym wewnętrznie. Robi dokładnie to, co mówi i czuje.

Po szkoleniu “Using Your Brain For a Change” stałam się jeszcze bardziej autentyczna. Coraz lepiej bawię się w życiu i śmielej eksperymentuję. Zaczęłam mówić wyjątkowo dosadnie jak na mnie, aby lepiej dotrzeć do rozmówcy. Nigdy wcześniej tak nie robiłam.

Nieustannie przekształcam nieużyteczne przekonania i zmieniam je na lepsze. Co ciekawe od 14 lat uczę genialności umysłu i wykorzystywałam techniki NLP nie zdając sobie z tego sprawy.

Naprawdę warto się uczyć od najlepszych!

2 odpowiedzi to “Jak używać mózgu do zmiany osobistej – relacja ze szkolenia”

  • Grażynko, to co przekazuje Richard Bandler, jest tak oczywiste.
    Jednak dla wielu osób bardzo trudne.
    Od dłuższego czasu staram się być spójna w tym, co myślę, mówię i robię. Mam nadzieję, że mi się to udaje.

    Pozdrawiam.

  • Agnieszka pisze:

    Witaj Grażynko
    wiem że wiele zależy od nas samych ,lecz jakieś?? blokady które trudno pokonać przeszkadzają nam w pewności siebie.
    Pozdrawiam

Skomentuj