Jak Zuzia osiągnęła sukcesy w nauce

Do Pani Grażynki trafiłyśmy z Zuzią, gdy miała 9 lat. Powody niepokoju, to słabe tempo pracy w szkole i związane z tym frustracje – brak kontaktu z rówieśnikami, na co Zuzia nie znajdowała czasu, czy zwykle uczucie głodu, kiedy to nie zdążała na przerwę śniadaniową.

Zuźka zauważyła też swa odmienność, w stosunku do innych dzieci. Trafiła do grupy z bardzo zdolnymi dziećmi,a ona ciągle zostawała w tyle. Nie brała udziału w występach i przedstawieniach,bo paraliżował ją lek przed publicznymi występami. Praca w domu, to też pasmo niepowodzeń, bo któż z rodziców ma czas na wielogodzinne odrabianie lekcji z dzieckiem, a który uczeń ma ochotę po lekcjach na przesiadywanie nad podręcznikami.

Pojawiły się tez zapowiedzi dysfunkcji – dysleksji, dysortografii. Poprawa tekstów, zjadane literki, makabryczne tempo czytania. Ogólnie szkoła zaczęła się kojarzyć Zuzce z miejscem tortur, ale też i Rodzice stali w jej rozumieniu po stronie ciemiężycieli.

Ponieważ w tym czasie Pani Grażynka zaczęła zaznajamiać oleśnickich pedagogów z kinezjologią i  potrzebie jej znajomości w pracy w szkole, udało mi się otrzymać kontakt.

Zaczęły się pierwsze spotkania. Dzieci niechętne są okolicznościom, gdy mówi się, że ich stan zdrowia wymaga interwencji specjalisty. Zuzka nie wiedziała co ja czeka, a ja nie potrafiłam jej uspokoić, bo o kinezjologii i Denissonie miałam dopiero tez usłyszeć.

Tymczasem w niezwykle milej atmosferze Pani Grażynka rozmawiała z Zuzią, Zuzka wykonywała ćwiczenia,popijała wodę, a wszystkiemu towarzyszyły uśmiech i serdeczność.

Było w pracy z Zuza wiele ćwiczeń pisemnych, rysunkowych. Matematyka mocno znienawidzona przez Zuzie okazała się być mila zabawą. Pani Grażynka wzmacniała w Zuzi wiarę, ze potrafi więcej i coraz więcej, że nie jest skazana na ślęczenie w klasie.

Praca Pani Grażynki przeplatana była – masażami i ćwiczeniami Zuzi, połączonymi z rozmową, wyliczankami, rymowankami, które w łatwy sposób pozwalaly Zuzi zapamiętywać np. tabliczka mnożenia czy niuanse z biologii.

Z radością patrzyłam, jak Zuzia odblokowuje sie. Dzięki leniwym ósemkom, pchaniu ściany, kapturkowi mędrca Zuza zaczęła przyswajać wiedzę w prawidłowym tempie. Zniknął tez lek przed występami, ustąpiła ogólnie nienawiść do książek – okazały się być interesujące. Zuzia sama sięga po zestaw ćwiczeń zalecany przez Pania Grażynkę.

I tak po kilku spotkaniach Zuza odzyskała wiarę w swoje umiejętności i z mruka przerodziła się w rezolutna dziewczynę. Podsłuchuje sobie piosenek o piciu wody, może już nie tak systematycznie, ale wykonuje ćwiczenia.

Aktualnie, już jako 13-latka, Zuzka stała się typowym pożeraczem książek, kocha czytać, może nie dokońca wiaże sie to z fascynacją nauką, ale nie jest ilością materiału przerażona.

Wyniki ocen klasyfikują ja na 3- miejscu w klasie.
Pozostaje nam tylko żałować,ze metoda Pani Grażynki jest tak skuteczna i nie pozwala nam na częstsze spotkania, które nie są już konieczne.

Podsumowując dodam,iż poza szeroka znajomością fizjologii, psychologii, natury człowieka i zasad kinezjologii Pani Grażyna,to przede wszystkim bardzo dobry i czuły człowiek i to pewnie potęguje efekt jej działania

Moja intencją jest podzielenie się sposobem na osiągnięcie sukcesu w nauce i w życiu.

A oto moja historia.2000r. Gdy poszłam do szkoły podstawowej ujawniły się moje problemy z nauka. najwięcej trudu sprawiało mi: zapamiętanie zasad ortografii ,zapamiętanie tabliczki mnożenia zaczynanie pisania od nowej linijki.myliły mi się litery b,d,p liczby 6,9 czytałam odwrotnie rożne cyfry stwarzałam nowe wyrazy podczas czytania. Myliły mi się strony lewa prawą.

Przez te problemy czułam się gorsza od rówieśników miałam ogromne kompleksy nie umiałam odnaleść się w grupie rówieśniczej. Przez podejście mojego nauczyciela do mnie i mojej mamy nie lubiłam sie uczyć, uciekałam w chorobę. Odrabianie lekcji było katorgą dla mnie i dla moich rodziców.Poświęcałyśmy wszyscy na to bardzo dużo czasu i energii. Gdy poszłam do szkoły nie było widać efektów mojej pracy, nikt nie doceniał naszych wysiłków. Bo wszystko co umiałam jeszcze w domu szkole zapominałam.

Mama zauważyła, że coś jest nie tak i zaczęła szukać pomocy udała się do wychowawczyni i poprosila o skierowanie mnie do Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej. Wychowawczyni nie widziała potrzeby takiego rozwiązania bez przekonania pod naciskiem mojej mamy wystawiła opinie mojej pracy w szkole i dala skierowanie.

Udałyśmy się do Poradni.przeszłam szereg badań pod każdym względem.Pedagog też nie rozumial moich problemów stwierdził, ze jeśli mam wysokie Q 112 to moje problemy wynikają z LENISTW kazał mi przepisywać ciągi wyrazów do skutku a skutków nie było. Wystawili mi opinie i na tym się skończyła ich pomoc. Moja mama sama widziała,  że przepisywanie różnych tekstów nie daje żadnych efektów i odpuściła mi to pisanie. Była zdesperowana próbowała wszystkiego przypadkiem przed moim wyjściem do szkoły trafiła na program o ćwiczeniach metody Dennisona kupiła tam polecone książkę i film na ten temat. I rozpoczęłyśmy ćwiczenia nie wiedziałyśmy czy to cos pomoże lecz po jakimś czasie były widoczne drobne efekty.

Zmotywowało nas to do pracy w tym kierunku.Pewnego dnia, gdy byłam czwartej klasie-2004r, mama usłyszała audycje radiowa z p.Grażyną, którą przeprowadzono wywiad na temat trudności w uczeniu się. Od razu przysłuchała się i wykręciła nr do redakcji. Trafiła na wolną linie przeczytała fragment mojej opinii. Pani Grażyna zainteresowała się moim przypadkiem i zaoferowała pomoc. Oddzwoniła do nas i poprosiła abyśmy wykonali parę testów przez telefon i na podstawie tych testów udzieliła wskazówek do dalszych ćwiczeń. Widząc po tej konsultacji postępy postanowiliśmy się umówić na spotkanie.

Przyjechałam z siostra do Wrocławia.  Praca zemną musiała być max wykorzystana podczas każdej wizyty,pierwsza trwała 4 godziny.wszyscy byłyśmy wykończeni. Po powrocie do domu mama zobaczyła we mnie inną osobę.Dostałam pierwsza w życiu czwórkę! I zaczęło się u mnie pasmo sukcesów. Odbyłam około 4 sesji rozwojowych i chętnie wykonywałam ćwiczenia bo rozumiałam ich sens. W piątej klasie miałam świadectwo z paskiem -średnia 4,75 ku zaskoczeniu wszystkich nauczycieli!

Poczułam ,że ja też mogę osiągać sukcesy- poczułam się dowartościowana moje kompleksy powoli sie rozmywały. Zaczęłam lubić się uczyć. W szóstej klasie miałam średnia 4,9 i rozwinęłam skrzydła. 2007r. Dostałam się do Gimnazjum gdzie całkowicie zmieniłam środowisko. e-mail martanuckowska@gmail.com  tel: 693 830 347

Ewa

Pierwszy raz spotkałam się z Grażyną, gdy musiałam podjąć decyzję o kierunku studiów. Podczas naszej wspólnej pracy udało się nam odkryć moje talenty, predyspozycje i zdefiniować moje cele.

Kierunek studiów wybrałyśmy bardzo trafnie,  ale przede wszystkim dzięki współpracy z Grażynką pozwoliła odnalazłam wewnętrzną siłę i spokój oraz dostałam przydatne narzędzia do dalszej, indywidualnej pracy. Grażyna jest bardzo wyjątkowym coutchem.

Dysponuje gruntowną wiedzą z wielu dziedzin nauki (takich jak psychologia, kinezjologia, fizjologia), które potrafi umiejętnie łączyć z innymi alternatywnymi metodami i dobierać pod kątem osoby
z którą pracuje.

Dodatkowo, Grażynka obdarzona jest niesamowitą intuicją, która jest wspaniałym i skutecznym dopełnieniem jej pracy i która często była dla nas nieocenionym przewodnikiem podczas treningów.

Pracując z Grażyną nad swoim rozwojem zawodowym nie tylko znacząco, rozwinęłam skrzydła, ale również zmieniłam spojrzenie na otaczający świat i siebie.

Grażyna nie raz dokonała cudów w moim życiu. Ewa