Jak w 4 godziny zmienić sylwetkę i postawę nie do poznania-historia sukcesu Moniki.
Zapoznaj się z historią Moniki jej szybką poprawą sylwetki, postawy z modelowaniem ciała
Przed tobą historia osobista, żeby dać świadectwo temu, co przeżyłam. Możesz się z tym nie zgodzić, masz prawo, ale:
Jeśli czujesz, że potrzebujesz zmiany, że już dalej nie możesz iść ścieżkami, które nie są twoimi, gdy zasypiasz zadręczając się problemami świata, gdy w chłodne wieczory gryzie cię strach, którego nie potrafisz nazwać.
Jeśli czujesz, że twoje ciało jest związane, a ty nie wiesz dlaczego- zapraszam cię do lektury mojej historii, która nie jest twoją historią, ale może stanie się impulsem do podjęcia głębszej refleksji… do znalezienia pomocy, a pomoc jest, wystarczy, że wyciągniesz po nią rękę, że będziesz chcieć.
Nie garb się! Wyprostuj się! Nie rób tego! Nie zaczynaj! Zachowuj się! Bądź jak inni!
Przez całe życie mówią ci, żebyś zachowywał się w określony sposób- jak inni, mówią ci jak masz wyglądać, wydaje ci się, że idealne i właściwe są obrazy, którymi karmi cię świat.
Jesteś za gruby, za brzydki, za głupi, nie-taki-jak-trzeba. Myślisz i czujesz, ale już twoja podświadomość płata ci figla kreacji, kreuje ci świat, w którym masz się czuć dobrze i właściwie… jak inni.
Ci sami ludzie powtarzają jak mantrę: w każdym z nas jest piękno, piękno to różnorodność.
Gdzie logika?
Borykając się z takimi i tym podobnymi problemami, u kresu sił trafiłam na niezwykłą osobę.
Przypadek? Zrządzenie losu? Szukając materiałów do pracy dyplomowej dostałam coś znacznie cenniejszego, dostałam nowe życie. A było tak:
W ostatniej chwili zapisałam się na warsztaty z Kinezjologii Edukacyjnej, poznałam Grażynę Wieczorek, na jednej z krótkich przerw wspomniała, że zaczyna zajmować się tzw. Inżynierią ciała i umysłu, pracować metodą, którą opracowała sama, pomyślałam, że chcę wziąć w tym udział, że to byłoby niesamowite.
Byłoby…Po weekendowych warsztatach tydzień dochodziłam do siebie, moje życie zmieniło się, stało się dziwnie obce i nowe. Nie sposób opisać tego, co działo się z ciałem i umysłem po samych warsztatach.
A zmiany dopiero się zaczynały. Zmiany to nowe i nieznane, to strach i radość, to mieszanka emocji i odkrywanie na nowo siebie, coś co, obawiam się, nie każdy jest w stanie zrozumieć… ale przychodzi taki dzień, jak pochmurna środa.
W pochmurną środę szary człowiek jedzie szarym tramwajem, w którym szarzy i zmęczeni ludzie zajmują się swoimi małymi i dużymi sprawami. I taka skupiona na sobie ja musiałam odebrać telefon, który zaczął mi tarabanić w torebce. Na wyświetlaczu Grażyna Wieczorek.
Po powitaniu słyszę radosny głos, który komunikuje mi, że w darze zaprasza mnie na coaching z szybkie modelowanie sylwetki i ciała -pomoc w odnalezieniu siebie.
Dać to, czego tak bardzo chciałam.Oczywiście propozycję przyjęłam.
Już po oswobodzeniu mnie z bólu stawów kolanowych, które Grażyna podarowała mi na warsztatach z kinezjologii, wiedziałam, że nie muszę się niczego bać, i stracić nic nie mogę, bo nie można nic stracić, gdy w grę wchodzi tylko zysk.
Sobota była pochmurna, ale pełna oczekiwania na nieznane i nowe, na to, co będzie, co na mnie czeka.
Niestety, niestety nie mogę powiedzieć, że było to łatwe i proste.
Inżynieria umysłu. Czy wiesz, że w głębi ciebie zakorzeniły się sprawy, o których możesz nawet nie wiedzieć, możesz na co dzień o nich nie myśleć. Małe sprawy z przeszłości, które dręczą i rozwijają się w tobie, nie pozwalając ci rozwijać się. Oczywiście, możesz tak jak ja umieć nazwać swoje kompleksy, swoje problemy… Ale gdy padają pytania: „Co cię jeszcze dręczy, czego nie możesz odżałować, co sobie w głębi wyrzucasz…” nagle, nie wracasz do przeszłości, tylko stajesz się przeszłością, znowu masz 9 lat, czujesz dokładnie to, co czułeś wtedy- ból miażdżący twoje serce, strach o najbliższego, i niewypowiedziany żal i wstręt do samego siebie, że ostatniej szansy, na pożegnanie z osobą, która była całym twoim światem, nie wykorzystałeś, nie pożegnałeś się.
Strumienie łez, które płyną z twoich oczu, nie są już łzami wylewanymi na pożegnanie ukochanej osoby, ale nad sobą samym, nad swoją marnością i samotnością.
Spływające po policzkach łzy uwalniają cię, rozpuszczają więzy, które oplatały twoje ciało, unieruchamiały cię.
Czujesz ulgę, która oswobadza ciało. Po czasie zauważasz, że nie boli cię serce. Dostrzegasz, jaki wpływ ów wydarzenie miało na późniejsze twoje życie. A teraz jesteś po prostu wolny.
Inżynieria ciała. Po uświadomieniu sobie problemów, które dręczyły mnie, wpływały i organizowały moje życie, przyszedł czas na pracę z ciałem. Zaznaczam, że od dzieciństwa miałam problemy z kolanami.
Kilka miesięcy temu przeszłam kontuzję, po której odczuwałam okropny ból przy każdym stawianym kroku, lekarze nie wiedzieli dlaczego tak jest, w odległej perspektywie rysowała się przede mną wizja operacji.
Już w trakcie warsztatów z kinezjologii edukacyjnej Grażyna pokazała mi ćwiczenie na rozluźnienie ścięgien, byłam bardzo sceptyczna, ale stała się rzecz niesłychana, po ćwiczeniach mogłam ruszać nogą, ruszać bez odczuwania bólu. Oczywiście nie sugeruję tutaj, że kinezjologia jest lekiem na całe zło, ale pomaga, wiem, bo doświadczyłam tego osobiście. Podobne ćwiczenia mają zastosowanie w np. warsztatach z emisji głosu, gdzie okazuje się, że dla dobrego i poprawnego wytwarzania głosu rozluźnia się również ramiona, kolana czy stopy.
Po serii ćwiczeń z inżynierii ciała, które, mimo, że wyglądały na bardzo forsujące, poczułam ulgę.
Efektem pracy są: zmniejszona objętość ciała, zwłaszcza w ramionach i udach, proste plecy i zniwelowanie zgrubienia na karku, a także zmniejszenie podbródka.
Brzmieć to może niezbyt wiarygodnie, sama się zastanawiam, jak to jest możliwe takie błyskawiczne modelowanie sylwetki i ciała
Najbardziej cieszę się z prostych pleców, do tej pory miałam problem z utrzymaniem takiej postawy, ponieważ męczyłam się i było to dla mnie nienaturalne, odczuwałam ból.

Teraz nie mam z tym problemów. Impuls, który dostałam sprawił, że moje ciało zaczęło grać w jednej drużynie z moim umysłem. Mają się teraz świetnie i dążą do wspólnego odczuwania przyjemności, każdy posiłek stał się przyjemnością dla ciała, a każdy wysiłek fizyczny rozkoszą dla umysłu.
Bo świat jest piękny w swoim zróżnicowaniu, a każdy człowiek jest wyjątkowy, za to, że po prostu jest. Proste słowa, ale dopiero doświadczone, a nie wyuczone, nabierają mocy i sensu.
Zaprosiłam cię do poznania mnie, powiedziałam ci o moim przeżyciu, odsłoniłam siebie
Wierzę, że jeżeli trafiłeś na ten tekst, jeżeli szukasz, to na pewno i ty pragniesz zmiany, która czeka na ciebie. Nie bój się i zawalcz o siebie! Pozwól sobie znaleźć szczęście, by dać je później innym, bo podarowane szczęście mnoży się bez końca!Szczęścia!
Grażynko z całego serca dziękuję Ci za tą cudowną zmianę-nowe życie.
zainteresowanych odsyłam do dwóch pierwszych historii sukcesu.
Jak w ciągu 4 godzin zmienić sylwetkę i postawę nie do poznania historia sukcesu Agnieszki
Jak w ciągu 4 godzin zmienić sylwetkę i postawę nie do poznania historia sukcesu Oli








Jestem w szoku, zmieniasz ludzi na lepsze, nadajesz kolory – na starą szarą warstwę człowieka. Robisz im dobrze, jesteś niesamowita.